You are here: Home > Legendy > Tryfta trosk

Tryfta trosk

Tam, gdzie dziś biegnie szosa z Nowego Stawu do Pręgowa, była niegdyś wiejska droga zwana tryftą trosk. Po obu stronach ograniczona rowami, prze­cinała pola prosto jak sierpem rzucił. Przy niej znajdowało się przedziwne, tajemnicze miejsce. Na pierwszy rzut oka wyglądało zupełnie zwyczaj­nie. Ot, krzaki, trawa i zioła. Ale starzy ludzie pamiętali, że prze­mieszkiwali tam żebracy. Musieli popełniać straszne zbrodnie, bo gdy ruszali dalej, pozostawały po nich duchy. Podczas krót­kich, ciepłych letnich nocy można było wśród krzewów i traw zobaczyć dziwne światełka i ogniki. To, jak powiadają ludzie, świcki – uwięzione dusze dzieci i sierot porwanych przez żebra­ków i pozostawionych tam na śmierć głodową. Pojawiały się o północy i rozpoczynały dziwny taniec. Trwało to godzinę. O pierwszej wszystko znikało i znowu nastawała ciemność.

A nazwę tryfcie nadali ludzie, którzy przekonali się, jak trudno pokonać tę drogę podczas jesiennych deszczy. Pełna wo­dy i błota była zupełnie nieprzejezdna. Dlatego też w 1894 roku wybudowano tu szosę. Wtedy też zniknęły świcki. Nikt nigdy już ich tam nie zobaczył.

Comments are closed.