You are here: Home > Legendy > Ptasia Wojna w Krynicy Morskiej

Ptasia Wojna w Krynicy Morskiej

Elbląsko – braniewski kupiec Ignatz Grunau zakupił w roku 1846 trzeci parowiec kołowy, który zgodnie z tradycją elblą­skiej „białej floty” nazwał imieniem ptaka. Tak więc na wo­dach Zalewu Wiślanego obok „Sokoła” i „Jaskółki” pojawiła się „Gänschen” czyli „Gąska”. Statek miał być wykorzystywa­ny do transportu towarowego, kursując między Elblągiem a Braniewem, gdzie bracia Grunauowie zamierzali wybudować nowoczesny kompleks magazynowo-młynarski. W międzycza­sie, pragnąc zarobić nieco na kosztowne inwestycje, postanowili włączyć parowiec do żeglugi turystycznej, posyłając go w rejsy do kurortu w Kahlberg. Inicjatywę tą przedstawił na zebraniu zarządu „Konsorcjum Parowcowego”, obiecując przekazać pozostałym jego członkom część dochodów w wysokości 20% brutto. Propozycję tę wspólnicy przyjęli z wyniosłym milczeniem, a niebawem doszło do otwartego kon­fliktu.

Istota sprawy zasadzała się w tym, że pasażerowie podróżujący do Krynicy Morskiej parowcami „Jaskółka” i „Sokół” mogli nieodpłatnie korzystać ze wszystkich urządzeń należących do Konsorcjum, a zatem: z Garteninsel, pawilonu Belvedere, koncertów muzycznych, domu gry, drogi wiodącej do „zimnego kąpieliska”, budek kąpielowych na plaży oraz przewodników i map turystycznych. Przywilejów tych konsekwentnie odmawiano natomiast letnikom przybywającym na pokładzie „Gąski”, każąc im pła­cić za wszystko odkąd zeszli po trapie na ląd. Zdaniem wielu elblążan stanowiło to jawne pogwałcenie swobód obywatelskich i praw wolnego rynku. Dyskusja na ten te­mat przeniosła się niebawem na łamy „Elbinger Anzeigen”, albowiem w owych cza­sach prasa była świeżym wynalazkiem, a jednocześnie dumą mieszczan, mogących nareszcie, po wiekach milczenia, prezentować otwarcie własne opinie. Po serii pole­micznych artykułów opinia publiczna podzieliła się na dwa obozy.

Zwolennicy Grunau’a uważali się za strażników demokracji i obrońców idei postę­powych. W tubę prasową dęli z większym zapałem, nich iż przeciwnicy, sięgając po górnolotne sformułowania i w argumentach odwołując się nawet do obrony wolno­ści znanych z czasów antycznych. Zwolennicy familii Haertlów odpowiadali w tonie może mniej literackim i patetycznym, za to bardziej rzeczowym. Przekonywali, że dochody uzyskiwane przez Konsorcjum Parowcowe w większości inwestowane są w rozwój kurortu, w tworzenie nowych miejsc wypoczynkowych i powiększanie atrak­cyjności pobytu na Mierzei. W jakieś mierze powracają zatem do letników w postaci bardziej komfortowych warunków życia. Tylko z tego powodu tworzy się bariery dla prywatnej inicjatywy wybiegającej poza ramy Konsorcjum, interesem nadrzędnym jest bowiem dobro Krynicy Morskiej, jej przyszłość i perspektywy, a nie zasilanie in­dywidualnych kont.

W czasie gdy toczył się spór, letnicy przybywający do kurortu „Gąska” nie próżnowali i wytyczyli nową drogę w kierunku Bałtyku, która omijała szerokim lukiem urządze­nia należące do Konsorcjum, podążając długo na północny-wschód. W ten sposób powstało trzecie dojście na nadmorskie plaże – jest to dzisiejsza ul. Korczaka. „Pta­sia Wojna” miała zatem swoje pozytywne skutki, przyczyniła się bowiem do rozwoju przestrzennego Krynicy Morskiej.

Konflikt między wspólnikami Konsorcjum miał jeszcze jedną ważną konsekwencję, która okazała się niebawem bardzo znacząca dla rozwoju, a nawet dalszej egzystencji letniska Kahlberg. Rozłam, jaki uwidocznił się w łonie zarządu, a także w ramach opi­nii publicznej, okazał się w istocie podziałem na elblążan i kryniczan. Dzięki „Ptasiej Wojnie” z grona entuzjastów nadmorskiego wypoczynku wyłonili się ludzie, którym na sercu leżało przede wszystkim dobro kurortu. Mieli rację zwolennicy Haertlów przewidujący, iż osoby nie związane emocjonalnie i finansowo z Konsorcjum, próbu­jące na własną rękę dorobić się dzięki rejsom „Białej Floty”, mogą przy nadarzającej się okazji wycofać swoje aktywa i zasilić inne dziedziny gospodarcze, nie bacząc na konsekwencje takiego kroku dla kąpieliska. Tak stało się rzeczywiście, gdy w roku 1853 powstało połączenie kolejowe między Elblągiem i Królewcem. Żegluga zalewo­wa okazała się wówczas przejściowo mniej rentowna, co skłoniło Ignatza Gruanua i jego wspólników w interesach do wycofania się z Konsorcjum. Gdyby nie stronnicy Haertlów, doszłoby zapewne do upadku młodego kurortu.

W tym trudnym momencie wykazali oni jednak hart ducha i dochowali wierności swojej dawnej romantycznej miłości. Nie opuścili Krynicy Morskiej i nie dopuścili do zaprzepaszczenia dotychczasowego dorobku. W 1856 r. reaktywowali Konsorcjum Kąpieliskowe, a następnie w roku 1865 doprowadzili do połączenia gmin Liep oraz Kahlberg, tworząc lokalny samorząd (zalążek przyszłego miasta Krynica Morska). Następnie znaleźli inwestora strategicznego, którym był znany przemysłowiec i jeden z najbogatszych ludzi w Prusach Wschodnich – Ferdinand Schichau. Przy jego pomo­cy wykupili parowce „Białej Floty”, a następnie w roku 1872 powołali Spółkę Akcyjna Kąpielisko Morskie w Łysej Górze (Aktiengesellschaft: Seebad Kahlberg.) Dzięki ty m posunięciom rozwój kurortu był kontynuowany i po kilku latach regresu pozwolił mu osiągnąć status najbardziej znanego letniska nadbałtyckiego, konkurującego udanie ze słynnym Sopotem.

Jakimi zatem rozstrzygnięciami zakończyła się słynna „Ptasia Wojna”? Niejedno­ znacznymi, nie było w niej wyraźnych zwycięzców i pokonanych. Ci, którzy najpierw uważali się za postępowych, z czasem wycofali się jak niepyszni ze swoich stanowisk, i rzekomi „obrońcy ciemnogrodu” okazali się dobroczyńcami dla kurortu i perspek­tywicznie myślącymi rzecznikami jego znakomitej egzystencji. Wszystko zweryfi­kował czas i historia. Póki co Ignatz Grunau musiał zrezygnować w roku 1847 z posyłania „Gąski” na nadmorskie plaże, za to zdominował Konsorcjum, obsa­dzając jego zarząd swoimi ludźmi i zmuszając obu Heartlów do ustąpienia ze stanowisk. Przeszli oni do opozycji, chwilowo nie reprezentowanej w żadnych instytucjach, posiadających osobowość prawną. Za to po kil­ku latach położyli podwaliny pod narodziny lokalnej samorząd­ności i ocalili renomę kąpieliska, rozpoczynając nową, jeszcze świetniejszą epokę w jego dziejach.


Comments are closed.