You are here: Home > Legendy > Dziewica w wodzie

Dziewica w wodzie

Legenda ta bierze swój początek od trzęsawiska, które powstało w wyniku wielkich powodzi w pobliżu Nowego Stawu.

Na tym trzęsawisku w pewne dni roku można było zobaczyć dziewicę przecudnej urody. Pojawiała się o północy, gdyż w dzień hałaśliwi ludzie napawali ją lękiem. Nie rozmawiała z nikim. Jeśli jednak ktoś chciał na nią popatrzeć, uśmiechała się miło i przyjaźnie. Jej szata była usiana szlachetnymi kamie – nami, a piękne włosy tworzyły złocistą aureolę. Czesząc włosy, śpiewała pełną tęsk­noty pieśń i spojrzeniem prosiła o uwolnienie. Tyle, że nikt nie wiedział, jak uwolnić  zaczarowaną księżniczkę od zaklęcia. Jedni mówili, że najlepsza jest modlitwa, drudzy szukali innych sposobów.

kiedy o tajemniczej dziewicy, mieszkającej w wodzie, dowiedział się pewien mieszka­niec Malborka, postanowił ją uwolnić. Pewnego dnia wybrał się tajemnym, podziemnym przejściem z Malborka do Nowego Stawu. Przejście to prowadziło pod Nogatem, ł następnie pod rzeką Świętą do piwnicznego sklepienia dużego domu, w nowostawskim rynku. W podziemnym przejściu spotykał groźne zwierzęta, które zagradzały nu drogę. Nie dał się jednak przestraszyć i zgodnie z poleceniem napotkanej czarow­nicy stosował odpowiednie zaklęcia. Na głowę każdego zwierzęcia nakładał chustkę, całował je i wymawiał tajemnicze słowa.

Po pokonaniu wielu przeszkód, znalazł się wreszcie we wspomnianym sklepieniu piwnicznym na nowostawskim rynku, skąd udał się na trzęsawisko. Tu spotkał wielka, grubą i odrażającą ropuchę. Na jej widok nie mógł się powstrzymać i zapytał:

–  Czy i ciebie mam pocałować?

Gdy to powiedział, rozległ się huk, krzyk i śmiech, po czym wszystko zniknęło. Gdy­by młodzieniec pocałował ropuchę, uwolniłby księżniczkę, a sam stałby się szczęśliwy i bogaty. Tymczasem, nie osiągnąwszy celu, musiał wrócić do domu. A piękna księż­niczka nadal czeka na swoje uwolnienie.

Comments are closed.