You are here: Home > Legendy > Burmistrz i zjawa

Burmistrz i zjawa

Burzliwie przebiegały obrady Rady Miejskiej. Rajcowie podzielili się na dwa obozy: jedni domagali się zburzenia kościoła pod we­zwaniem Bożego Ciała, inni stanowczo się temu sprzeciwiali.

–  Panowie Rada! – przekrzykiwał obecnych sukiennik Wojciech Mikoł. – Kara boska spadnie na nasz gród i na wszystkich miesz­kańców. Nie wolno dopuścić do rozbiórki kościoła, bo.

–   Kościół trzeba zburzyć! – przerwał mu Andrzej Szulc, przed­stawiciel cechu kowali. – Kościół stoi zbyt blisko wałów obron­nych. Wróg może łatwo sforsować bramy, a potem zając kościół i umocnić się w nim. I co my wtedy zrobimy?

Argumentację Szulca zagłuszyły okrzyki tych, którzy byli przeciwni zburzeniu kościo- i. Zrobił się gwar, wszyscy chcieli mówić równocześnie.

Uciszcie się wszyscy! – wołano. – Pan burmistrz Jan Sprengel ma głos.

–  Panowie Rada! Zebraliśmy się tutaj po to, żeby dyskutować o bezpieczeństwie nasze­go miasta – rozpoczął burmistrz. – Mamy rok Pański 1602, czasy są niespokojne. Trwa

Wojna ze Szwedami w Inflantach, nie wiemy, jak ona się dalej potoczy.  Dlatego należy zburzyć kościół, bo stoi on zbyt blisko wałów.

N ie ma zgody na burzenie. Uchwały muszą być zgodne! – krzyczeli stronnicy Wojciech dla siedzenie zostało zakończyło bez podjęcia żadnej uchwały. Krzyki oponentów speszyły go. i :że to oni mają rację? Rozebranie kościoła może ściągnąć na miasto jakieś nieszczególne. Król, choć zajęty wojną, też może okazać miastu swą nieprzychylność. Ciężka  dla miasta w takich wojennych czasach: splendoru mało, kłopotów wiele

Z umyślony Sprengel nawet nie spostrzegł, kiedy znalazł się tuż obok obiektu dzisiejsze – : sporu – kościoła Bożego Ciała. W oknie świątyni mignęła ludzka sylwetka.

Przeklęty będziesz ty i twoje dzieci…

Zanim Sprengel ochłonął ze zdumienia, głos umilkł. Zimny dreszcz wstrząsnął ciałem burmistrza. Jakieś nadludzkie moce bronią kościoła.

 

Comments are closed.