Do kogo należało Truso

Do kogo należało Truso?

Napływ na tereny położone między Wisłą a Pasłęką, około V wieku, plemion bałtyjskich, które nazwano później Prusami, nieco później, bo ok. VII/VIII wieku Słowian spowodował, że definitywnie przerwane zostały kontakty handlowe między południowo-wschodnimi wybrzeżami Bałtyku a południem Europy. W IX wieku uaktywnil się i nabrał priorytetowego znaczenia inny dalekosiężny szlak handlowy, wiodący od Bałtyku Dnieprem i Wołgą do krajów Arabskich. Zakres tych kontaktów widać głównie w ośrodkach wczesnomiejskich gdzie ujawniono też wyraźną specjalizację wyodrębniających się zajęć rzemieślniczych. W archeologii europejskiej, zajmującej się okresem wczesnośredniowiecznym, obserwujemy ciągły wzrost zainteresowania  problematyką ośrodków rzemieślniczo-handlowych w Basenie morza Bałtycki tzw. „Ports of Trade” lub emporiów – osad typu Seehandelsplatz i osad o charakterze  wczesnomiejskim. Związane jest to z fenomenem samego zjawiska powstawania tego typu założeń zarówno w środowisku skandynawskim, słowiańskim jak też bałtyjskim i wciąż jeszcze nie do końca rozstrzygniętą rolą, jaką odegrały te ośrodki w rozwo­ju społeczno-gospodarczym wczesnośredniowiecznych społeczności. Szczególnie w rejonach osadnictwa słowiańskiego i bałtyjskiego, pojawienie się takich miejsc, w obrębie których wyraźnie widoczne są, a niekiedy wręcz dominują elementy obce (głównie skandynawskie), zwróciło uwagę badaczy na problem związków słowiańsko-skandynawskich i bałtyjsko-skandynawskich.

Początki tego typu osad centralnych, sięgają końca VII i początków VIII wieku. Po­wstawały wówczas liczne sezonowe punkty rzemiosła i wymiany handlowej, z których część przekształciła się w stałe osiedla o charakterze portowym i rzemieślniczo-handlowym. Jako przykłady tego typu założeń można wskazać Kaupang/Skiringssal w Norwegii wymieniony przez Ottara w końcu IX w., Paviken na zachodnim wybrzeżu Gotlandii, Árhus najutlandii, Ahus na północnym brzegu rzeki Helge we wschodniej Skanii, Lóddekópinge nad rzeką Lódde w zachodniej Skanii, Ribe w zachodniej Da­nii, Birkę położoną na wyspie Bjórko na jeziorze Malaren, czy też Hedeby u nasady półwyspu Jutlandzkiego.

Podobny charakter miały również ośrodki wczesnomiejskie, jakie powstawały w tym czasie w innych krajach strefy nadbałtyckiej w tym również na południowych, sło­wiańskich wybrzeżach Bałtyku (np. Oldenburg-Starigard nad Iną, Gross-Strómken- dorf nad Zatoką Wismarską, Ralswiek na Rugii, Wolin nad Dziwną, Bardy nad Par­sętą) oraz na terenie Słowiańszczyzny Wschodniej (np. Stara Ładoga inaczej ujścia rzeki Wołchow, Nowogród Wielki nad jeziorem limen, Gniazdowo nad Dnieprem). Także na obszarze osadnictwa bałtyjskiego, na Sambii, nad Zalewem Kurońskim funkcjonował znaczny ośrodek tego typu w pobliżu Kaup-Wiskiauten. Na dawnej ziemi Kurów, nad rzeką Álanda znajdował się opisany przez Rimberta Seeburg-Grobin. Natomiast na pograniczu osadnictwa słowiańskiego i pruskiego rolę taką peł­niło znane z relacji Wulfstana Truso, które należy identyfikować z osadą w Janowie Pomorskim.

Odkrycie i badania Truso

Truso – osada i port na pograniczu słowiańsko-estyjskim, do którego pod koniec IX wieku dopłynął Wulfstan, znane było do niedawna tylko z relacji tego anglosaskie­go żeglarza. Tekst jego relacji zamieścił król Wessexu Alfred Wielki (panował w la­tach 872899) w swoim przekładzie chorografii Paulusa Orozjusza (zm. przed 423 r.). Chorografia ta, czyli opis geograficzny ówcześnie znanego świata (napisana ok. 417 r.), stanowiła przez długie stulecia podstawowe źródło wiadomości dotyczących układów geograficzno-politycznych i stosunków etnicznych. Król Alfred nie tylko przetłumaczył to dzieło na język staroangielski, ale uzupełnił o własny zarys geogra­ficzny Europy środkowej, dotyczący zwłaszcza ziem położonych na północ od Dunaju i na wschód od Renu. Uzupełnienia te były konieczne, gdyż wersja Orozjusza w dużej części była już nieaktualna. Relacja Wulfstana posłużyła Alfredowi do nowego, aktu­alnego spojrzenia na stosunki etniczne panujące nad Bałtykiem.

Zdawałoby się, że zawarte w przekazie, precyzyjne w gruncie rzeczy informacje do­tyczące lokalizacji Truso, pozwolą z dużym prawdopodobieństwem wskazać obszar, na którym je założono. Nazwy Ilfing i Truso zanotowane przez Wulfstana, zachowa­ły się w niemieckich i polskich odpowiednikach Elbing/Elbląg i Drausen/Drużno. Trzeba jednak pamiętać, że rejon ujścia Wisły od czasów odwiedzin Wulfstana znacz­nie zmienił swój wygląd. Jako przykład można tu wskazać rzekę Ilfing, która według Wulfstana wypływała z jeziora (Drużno) i wpadać miała do Zalewu Estyjskiego (Wi­ślanego) od wschodu. Dziś już wiadomo, że jest to obecna rzeka Elbląg, która wskutek postępującego narastania od południa i zachodu stożka napływowego delty Wisły i Nogatu, zmieniła swój kierunek spływu z zachodniego na północny.

W literaturze naukowej zagadnienie lokalizacji Truso pojawiło się po raz pierwszy w końcu XVI w. Podniósł je oksfordzki geograf Richard Hakluyt, który w swym wiel­kim dziele opisującym historię żeglugi i odkryć Anglików, wspomniał o podróży Wulfstana z Haede do Truso, które jak zaznaczył, „w pobliżu Gdańska leży”. Od kiedy Hakluyt wydobył na światło dzienne sprawozdanie Wulfstana, źródłem tym zajmowało się wielu historyków, archiwistów, filologów, geografów i archeologów z różnych krajów europejskich. Szeroka dyskusja rozwinęła się zwłaszcza w kwestii lo­kalizacji Truso. Wskazywano wiele miejsc hipotetycznej lokalizacji tego emporium, z których część próbowano weryfikować poszukiwaniami terenowymi bądź badania­mi wykopaliskowymi konkretnie wskazanych stanowisk. Działania te, prowadzone ze szczególną intensywnością w latach 20-tych i 30-tych XX wieku nie doprowadziły jednak do odkrycia Truso. I kiedy wydawało się, że Truso pozostanie jeszcze jedną nierozwiązaną zagadką europejskiej historii, nastąpił istotny zwrot w tej kwestii. W 1982 roku, podczas penetracji wschodnich obrzeży jeziora Druzno, w pobliżu Janowa Pomorskiego zlokalizowałem pozostałości rozległej osady wczesnośredniowiecznej. Badania archeologiczne i przyrodnicze, jakie przeprowadzono w jej obrębie wykazały dowody, że poszukiwania tego emporium zakończyły się sukcesem.

Przy próbach odszukania reliktów osady Truso w terenie założono, że pełniła ona przede wszystkim funkcję portową. Pod tym kątem wytypowano do szczegółowych poszukiwań tereny okalające jezioro Drużno od północy, wschodu i zachodu. Decydujące znaczenie miało objęcie badaniami obszarów, na których nie prowadzono wcześniej poszukiwań, stanowiących obecnie w dużej części depresje. Odkrycie osady Truso w tym właśnie terenie, potwierdziło trafność założenia wyj­ściowego poszukiwań. Późniejsze interdyscyplinarne badania wykopaliskowe, po­zwoliły częściowo odtworzyć geomorfologię dawnej wschodniej strefy brzegowej je­ziora Drużno i jednocześnie wskazać racjonalne przyczyny wyboru tego miejsca pod budowę portu.

Prace badawcze związane z osadą Truso, w tym badania wykopaliskowe, które pro­wadzone są z niewielkimi przerwami już od 26 lat, odsłoniły wiele zagadek i tajemnic zwią­zanych z jej założeniem, funkcjonowaniem i upadkiem.

Truso założono bezpośrednio nad brzegiem jeziora Drużno, pomiędzy ramionami rozwidlającego się w strefie ujściowej strumienia rzeczki. Był teren o wyraźnie zazna­czonych granicach, mający znamiona obszaru zamkniętego – obronnego. W szczyto­wym okresie rozwoju, Truso zajmowało obszar ok. 20 hektarów. Osadę zamieszkiwa­li głównie Skandynawowie, na co wskazuje dominująca w Truso, charakterystyczna dla tego kręgu etnokulturowego zabudowa oraz rozplanowanie całego założenia (na­wiązujące bardzo wyraźnie do głównych w owym czasie miast portowych Półwyspu Jutlandzkiego – Hedeby (Haithabu) i Ribe, a także odkrywane tu wyroby o niemal wyłącznie skandynawskiej proweniencji.

Odkryte ślady zabudowy, prezentują dwa podstawowe typy budynków założonych na planie prostokąta: pierwszy o wymiarach ok. 5×10 m i drugi ok. 6x2lm – tzw. długi dom Dla części tych budynków udało się określić rodzaj konstrukcji zastoso­wanej przy wznoszeniu ścian. W wielu przypadkach była to konstrukcja plecionkowa oblepiana gliną, często wzmacniana słupami przyporowymi. Większość budynków posiadała trzy izby o różnym przeznaczeniu. W części typowo mieszkalnej znajdo­wano zazwyczaj pozostałości po otwartych paleniskach oraz ślady warsztatów tka­ckich. Budynki te, łącznie z innymi jeszcze zabudowaniami, często wchodzącymi w skład wydzielonych zagród, tworzyły regularną sieć zabudowy w postaci jednolicie zorientowanych ciągów i przebiegających wzdłuż nich ulic. W części portowej natra­fiono na pozostałości płasko dennych łodzi klepkowych. Na podstawie zachowanych śladów ich długość oszacowano na ok. 9-11 m., aszerokość na ok. 2,5-3 m. W strefie tej znaleziono dużą ilość bryłek smoły, rozciętych nitów oraz nitów nieużywanych, co sugeruje, że wykonywano tam również naprawy łodzi.

Zaplecze Truso

Ważne informacje o strukturze bezpośredniego zaplecza osady Truso, które stanowi­ły w dużej części domeny estyjskie/pruskie, otrzymano dzięki przekazowi Wulfstana. Chodzi tu o wielokrotnie dyskutowany w literaturze przedmiotu staroangielski wyraz „burh” – powszechnie tłumaczony jako „miasto” „Kraj Estów jest bardzo duży i jest tam dużo miast, a w każdym mieście jest król. A jest tam dużo miodu i rybitwy. A król i najmożniejsi piją kobyle mleko, ubodzy zaś i niewolni piją miód. Jest tam między nimi dużo wojen” (fragment opisu kraju Estów według tłumaczenia G. Labudy 1961). należałoby sprawdzić czy istnieje możliwość inne­go znaczenia słowa „burh” okręg-teren (terytorium) ? W przypadku takiej re­konstrukcji, zacytowany powyżej fragment relacji Wulfstana brzmiałby następująco: Kraj Estów jest bardzo duży i jest tam dużo ziem i każda z nich posiada własnego króla (naczelnika).

Do czynienia było by z organizacją terytorialną odpowiadającą w przy­bliżeniu strukturze małych „królestw” w Skandynawii. Jaki był ich związek z Truso i czy ośrodek ten wykształcił własne zaplecze gospodarcze ? To następne pytania, które nasuwają się po takim odczytaniu przekazu Wulfstana. Truso jako znaczący ośro­dek centralny, usytuowany na zachodniej rubieży osadnictwa estyjskiego, posiadało niewątpliwie szersze zaplecze terytorialne powiązane z nim gospodarczo. Wielkość tego zaplecza określa nam bez wątpienia zasięg występowania dirhamów arabskich. Związki z Truso, w tym przypadku handlowe, dotyczyły większości zachodnio-pruskich terytoriów plemiennych, których nazwy i lokacje z dużym prawdopodobieństwem zrekonstruowali historycy – Fomezanii, Pogezanii, Warmii, Barcji, Natangii i Sambii.

Truso wykształciło też własne zaplecze gospodarcze, na terenach bezpośrednio z nim sąsiadujących. Wskazują na to znajdujące się na tym obszarze cmentarzyska, osady oraz znaleziska luźne broni. Pod koniec VIII i na początku IX wieku, na terenie tym pojawiają się, groby ciałopalne wyposażone w ozdoby i broń pochodzenia skandynawskiego. Z cmentarzyska w Elblągu-Kępie Północnej (Kammerei-Sandland) pochodzi m.in. srebrny pierścień zdobiony filigra­nem typu skandynawskiego, fragmenty brązowych szalek wagi zdobionych sześcioramienną rozetą w kształcie gwiazdy i pochodzące z tego zestawu nadtopione ramię wagi oraz, jak opisał to R. Dorr, „dwa brązowe ciężarki wagowe w kształcie spłasz­czonej kuli z wytłoczonymi kołami na powierzchni płaszczyzn. Pojedyncze okazy wyposażeń grobowych pochodzenia skandynawskiego, m.in. dwa sercowate okucia pasa wykonane z brązu i ułamek brązowej zdobionej sprzączki, znaleziono też na cmentarzysku w Elblągu-Zawadzie (Pangritz-Colonie). Z innego elbląskiego cmen­tarzyska, odkrytego na terenie dzielnicy Winnica (Weingarten, Pulverhaus), pocho­dzą natomiast brązowe elementy wystroju pasów – ażurowa nakładka końca pasa, końcówka rzemienia i płytka z faliście ukształtowaną dolną krawędzią.

Wśród innych znalezisk o rodowodzie skandynawskim należy wymienić zwłaszcza: dwa wikińskie topory bojowe odkryte na północnym wale grodziska w Tolkmicku i znaleziony tam fragment brązowej bransolety typu wikińskiego; topór żelazny typu III wg Nadolskiego znaleziony w Janowie Pomorskim (dawniej Hansdorf); okucie pochwy miecza z Myślęcina; miecz żelazny typu „T” Petersena z inskrypcją na gło­wicy „Ulfber(th)” pochodzący z miejscowości Awajki, a także odkryte podczas bagrowania rzeki Elbląg żelazne groty włóczni: typu B i dwa typu E Petersena, z których jeden posiadał zdobienia na tulei – skośne i pionowe żłobki w kształcie ostrołuku. Znaleziska, które powszechnie, zwłaszcza w okresie międzywojennym, łączono z obecnością na tym terenie Skandynawów, to odkryte pod koniec XIX wieku pozosta­łości trzech wraków łodzi klepkowych zbudowanych na stępce, pochodzące z Bągartu (dwa wraki) i Fromborka.

Najbardziej znamiennym odkryciem dokonanym w okresie międzywojennym, które sprawiło, że do dyskusji o obecności skandynawskiej w rejonie ujścia Wisły włączy­ło się wielu archeologów europejskich, było cmentarzysko wczesnośredniowieczne z Pola Nowomiejskiego (Neustädterfeld) w Elblągu. Nie znano dokładnej liczby od­krytych na nim grobów, a ostatnie informacje, jakie opublikował Werner Neugebauer mówią o ok. 50 grobach ciałopalnych. Część z nich (35 grobów) stanowiły bogato wyposażone w ozdoby skandynawskie pochówki kobiece, część pruskie pochówki męskie.

Odnośnie grobów pruskich, najwięcej danych posiadano dla pochówku Nr 40a. Po­zostałych znalezisk pruskich nigdy nie opublikowano w całości i tylko na podstawie krótkich wzmianek zamieszczanych przy okazji omawiania zespołów skandynaw­skich wiadomo, że były one prawdopodobnie analogiczne do grobów z innych cmen­tarzysk estyjskich położonych w północnych rejonach Elbląga, odkrytych m.in. na terenie dzielnicy Kamionka-Żytno (d. Benkenstein) przy ul. Królewieckiej i przy ul. Moniuszki (d. Scharnhorststrasse). Dokładniejszej analizie poddano natomiast ze­społy grobowe z wyposażeniem skandynawskim, chociaż publikacje na ten temat na­leży uznać za wstępne, prezentujące tylko wybór najbogatszych pochówków. Grób Nr 7 zawierał m.in.: jedną całą i fragment innej prostokątnej zapinki ażurowej, dwa łańcuchy brązowe zmontowane z podwójnych ogniw, dwa haczykowate zaczepy do łańcuchów (jeden zachowany fragmentarycznie), pięć bransolet brązowych oraz za­pinkę puszkowatą. Grób Nr 23 zawierał m.in.: dwie zapinki owalne, do których przy­mocowano za pomocą haczykowatych zaczepów (zachował się jeden) dwa łańcuchy brązowe (jeden we fragmencie) zmontowane z podwójnych ogniw, dwie bransolety brązowe, w tym jedną z ornamentem falistym.

Grób Nr 41 odkryto na gł. 20 cm od powierzchni ziemi. W planie zarysował się jako kolista jama grobowa o średnicy od 50 do 70 cm i głębokości ok. 30 cm. Wypełnisko jamy stanowiła ziemia o intensywnie czarnym zabarwieniu oraz duża ilość przepa­lonych kości ludzkich, wśród których podczas eksploracji, można było jeszcze roz­poznać zarys czaszki i żuchwy. Wyposażenie grobu: dwie zapinki brązowe w kształ­cie głów zwierzęcych z żelaznymi szpilami do zaczepiania, dwie brązowe zawieszki „dzwonowate”, posiadające przy dolnej krawędzi po siedem otworów do zaczepiania łańcuchów, prawdopodobnie siedem łańcuchów brązowych (duża ich część zacho­wała się tylko w postaci nadtopionych ułamków), naszyjnik składający się z 90-100 paciorków (szkło, brąz), brązowa, ażurowa tarczka (zawieszka?) zdobiona stylizo­wanym ornamentem zwierzęcym, dwie podłużne brązowe zawieszki z ażurowymi płytkami, zapinka puszkowata (zdobiona m.in. małymi główkami ludzkimi), sześć bransolet, w tym jedna szeroka, pęseta do włosów.

Bardzo interesująco, zarówno w aspekcie terytorialnym jak i chronologicznym, przedstawiają się analogie, jakie można by wskazać dla znalezisk z Pola Nowomiejskiego. Dla zapinek puszkowatych, najbardziej zbliżone okazy pochodzą z wikińskiego cmentarzyska w Grobinie. Groby z bardzo podobną zawartością odkrył tam Birger Nerman, wykazując ich ścisłe powiązania z Gotlandią. Z wyspą tą może być związana znaczna część pozostałych elbląskich znalezisk. Wskazują na to obok zapi­nek puszkowatych, zapinki z wysokim obramowaniem, dzwonowate płytki do łańcu­chów, fibule „zwierzęce” i klucze, a także okrągła zawieszka tarczowata (Scheibenanhanger), znaleziona w grobie nr 41, dla której najbliższą analogię znaleziono również na Gotlandii. Wymienione powyżej ozdoby są według Nermana charakterystyczne dla grobów gotlandzkich z lat około 600 – 800 i dla znalezisk z cmentarzyska w Grobinie (Nerman – okres IV i V), datowanych na ok. 700 – ok. 800 rok. Kilkanaście innych zabytków, np. zapinki żółwiowate, mają analogie w środkowej Szwecji. Inne znalezione tu ozdoby, np. bransolety i kolie paciorków należą do form powszechnie występujących w Skandynawii.

Datowanie tych znalezisk określono głównie na podstawie chronologii Birgera Ner­mana opracowanej dla Gotlandii i Grobina. Część elbląskich grobów wikińskich lo­kowano zatem w VIII wieku, największą ich liczbę w IX oraz częściowo w X wieku. Zgodnie z takim zaszeregowaniem, wskazano też kierunki, z których mogły przed­mioty te napłynąć – Gotlandię dla okresu starszego, w którym przeważają charakte­rystyczne formy gotlandzkie, Szwecję dla okresu młodszego, w którym z kolei prze­ważają formy środkowoszwedzkie.

 

Zasady funkcjonowania handlu w Truso

Badania wykopaliskowe prowadzone w Truso pozwoliły na określenie specyfiki i za­sad wymiany handlowej stosowanej w tym emporium, która polegała prawdopodob­nie na długim okresie użytkowania monet pochodzących z pierwszej fali napływu srebra arabskiego, oraz współwystępowania „w obiegu” z monetami (ryc. 2), porów­nywalnej ilości odważników kubooktaedrycznych oraz kulistych z płaszczyznami. Najnowsze badania wskazują, że pod koniec IX wieku, w dziesięcioleciach pomiędzy rokiem 870, a 890, dokonały się znaczące zmiany w strukturze i organizacji handlu nadbałtyckiej strefy gospodarczej. Dotyczyły one metod płatności i systemu płatni­czego oraz ukierunkowania i zakresu przedmiotowego handlu. Do głównych elementów nowego systemu płatniczego należały: srebrne monety napływające na te tereny, srebro w postaci biżuterii wykonanej z przetopionych monet, srebro siekane (poka­wałkowane ozdoby i monety) oraz wagi i ciężarki wagowe. Podstawowe znaczenie we­dług tej koncepcji miało wprowadzenie bardzo precyzyjnych wag, a także zestawów znormalizowanych odważników kubooktaedrycznych wykonanych z brązu oraz ku­listych z płaszczyznami posiadających żelazny rdzeń i brązową powłokę). Ponieważ nie było jeszcze wówczas w użyciu jednostek bezwzględnych, porównywalnych z ka­librowanymi odważnikami, istotne było względne położenie ciężarków w zestawie. Aby osiągnąć porozumienie w konkretnej transakcji, konieczne było odważenie wy­maganej ilości srebra przez obu kupców, przy czym każdy używał własnego zestawu ciężarków.

Należy przypuszczać, że zmniejszony w tym czasie, czy też przerwany na niektórych obszarach dopływ srebra, spowodował konieczność odmiennego zagospodarowania istniejących zasobów. Znalazło to wyraz w rozdrabnianiu (cięciu) biżuterii srebrnej, pierścieni i sztabek jak również będących jeszcze w obiegu starych monet. W trakcie badań wykopaliskowych prowadzonych w Truso, oraz innych obiektach tego typu, m.in. w szwedzkiej Birce czy duńskim Hedeby, odkryto bardzo dużą ilość, bardzo małych kawałków siekanego srebra, a także porównywalną ilość małych odważników kubooktaedrycznych. Konieczność ważenia niewielkich porcji kruszcu srebrnego spowodowała pojawienie się znormalizowanych zestawów małych odważników – naj­mniejsze z nich, o ciężarze ok. 0,2 grama, odkryto w Truso i Hedeby. Jeszcze jedną konsekwencją braku dostatecznej ilości srebra, było przejęcie przez odważniki kubooktaedryczne i kuliste z płaszczyznami roli pieniądza – odważniki gwarantowały reprezentowaną przez siebie wartość w srebrze i pełniły rolę swego rodzaju weksla potwierdzającego otrzymanie wypłaty w srebrze w momencie, kiedy będzie ono znów łatwo dostępne. Mówiąc bardziej obrazowo – za towary płacono srebrem odważanym w ilości odpowiadającej cenie, lub też przekazując same ciężarki, które później moż­na było zamienić na odpowiednią ilość srebra.

Przypuszcza się, że ten nowy sposób płatności działający w ramach systemu płatni­czego opartego na wadze, ewoluował wewnątrz zbiorowości kupieckiej, a czynnikami sprzyjającymi jego powstaniu były: polepszona komunikacji, pojawienie się większej liczby kupców oraz fakt, że coraz większa część populacji ludzkich zamieszkujących pobrzeża Bałtyku stała się aktywnym jego uczestnikiem. Ze zmianą systemu płatni­czego wiązała się też zmiana przedmiotu handlu.